Praca: między nałogiem a pasją

Dodano: 20-06-2016

Jesteśmy na podium! I choć w sporcie fakt ten przyjęty byłby z zadowoleniem (w przypadku Euro 2016 nawet byłoby to wielkie święto polskiego sportu), o tyle tutaj już niekoniecznie.  Wg raportu Komisji Europejskiej Polacy są w pierwszej trójce najbardziej zapracowanych narodów. Przed nami tylko Grecy i Rosjanie. Może to skłonić do myślenia: czy to źle, że poświęcamy się swojej pracy? Że chcemy dać z siebie to, co najlepsze, spędzając w biurze więcej czasu niż z naszymi bliskimi?

frog

Tutaj rozróżnić należy pracoholizm od zaangażowania w pracę. Wbrew pozorom te dwa pojęcia nie są tożsame. O ile pracoholizm to wewnętrzny, stale odczuwany przymus do wykonywania pracy kosztem odpoczynku czy snu, o tyle zaangażowanie w pracę nie jest związane z przymusem, nie grozi nałogiem, a jest prawdziwą przyjemnością (tak – praca może być przyjemnością! ) Zaangażowany pracownik jest pozytywnie nastawiony, energiczny i wytrwały a przy tym oddany firmie i pracy. Na wyższym zaangażowaniu  korzysta nie tylko firma (lepsze wyniki finansowe), ale też sami pracownicy  (mniejsze narażenie na ryzyko chorób, odczuwanie  więcej pozytywnych emocji, bardziej optymistyczne nastawienie do życia). Zaangażowani pracownicy prawdziwie lubią swoją pracę. Zaryzykuję i powiem, że niektórzy nawet ją kochają, ponieważ „jedynym sposobem, aby wykonywać swoją pracę dobrze jest to, aby ją kochać”. Konfucjusz twierdził, że musimy wybrać sobie pracę, którą lubimy, a wtedy nie będziemy musieli pracować. Wystarczy więc posłuchać jego rady ….i wieść dolce vita! Nie należy się bać zmiany pracy, jeśli tylko ma ona szansę przynieść zmiany na lepsze: ze szkodliwego nałogu stanie się życiową pasją. Oczywiście zachowując przy tym umiar i zasady work-life balance.

Tymczasem zbliża się sezon urlopowy. Ciekawa jestem ile % pracowników zrobi sobie prawdziwe wakacje także od służbowego emaila i Internetu?

Lena Grzesiak